Zapomniałeś hasła?
Back

OSTRZEŻENIE: Plastry LifeWave prawdopodobnie związane z wojną 6G

Plastry LifeWave nie są tym, czym się wydają. Założyciel LifeWave, David Schmidt, nie jest transparentny, a społeczeństwo powinno o tym wiedzieć.

Mystery Network
Mystery Network
Blog
Apr 14, 2026
568 Mistrz Foliarstwa 777
OSTRZEŻENIE: Plastry LifeWave prawdopodobnie związane z wojną 6G

Plastry LifeWave nie są tym, czym się wydają. Założyciel LifeWave, David Schmidt, nie jest transparentny, a społeczeństwo powinno o tym wiedzieć. Przeprowadziłem śledztwo dotyczące plastrów LifeWave i wyniki są, delikatnie mówiąc, niepokojące. Artykuł pochodzi od Dr. Ariyana Love tłumaczenie MF 777 dla platformy Mystery Network.

DALEJ NIE WIERZYSZ W WWZ? CZYLI WIRUS WŚCIEKLIZNY ZOMBIE O KTÓRYM WAS INFORMUJĘ.

Witaj użytkowniku Mystery Network pomóż mi utrzymać i rozbudować stronę, obecnie muszę uzbierać 1500 zł żeby strona mogła istnieć nadal. Link https://buycoffee.to/mf777

LifeWave twierdzi, że ich plastry zostały zaprojektowane w celu regulowania przepływu energii termodynamicznej w ludzkim ciele, zgodnie z opatentowaną technologią firmy. Według nich odbywa się to poprzez biocząsteczkowe urządzenie do noszenia, które moduluje przepływ energii termomagnetycznej, co ma prowadzić do korzystnych efektów, takich jak poprawa siły, wytrzymałości oraz redukcja bólu.

LifeWave, Inc. działa na podstawie umowy licencyjnej z SoletLuna Holdings, Inc., która jest właścicielem znaków towarowych LIFEWAVE. SoletLuna Holdings, Inc. jest zarejestrowana w stanie Georgia w USA, a jej główna siedziba znajduje się w San Diego w Kalifornii. Wartość rynkowa Soluna Holdings, Inc. na dzień dziewiątego kwietnia dwa tysiące dwudziestego szóstego roku wynosi siedemdziesiąt cztery przecinek siedemdziesiąt pięć miliona dolarów.

SoletLuna Holdings, Inc. jest notowana jako Soluna Holdings Inc lub SLNH. Spółka jest publicznie notowana na giełdzie NASDAQ pod symbolem SLNH.

SoletLuna Holdings, Inc. i Soluna Holdings, Inc. to w rzeczywistości ta sama firma.

Dlaczego to jest ważne? Ponieważ taka zbieżność nazw może łatwo zmylić przeciętnego badacza i utrudnić prześledzenie powiązań. Soluna Holdings, Inc. (SLNH) aktywnie rozwija i prowadzi centra danych AI, co według autora bezpośrednio łączy SoletLuna Holdings, Inc. oraz LifeWave.

Mechanical Technology, Inc. była spółką macierzystą, która przejęła Soluna Computing, Inc., a następnie w listopadzie dwa tysiące dwudziestego pierwszego roku zmieniła nazwę na Soluna Holdings, Inc. Po tej akwizycji MTI zostało przemianowane na Soluna Holdings, Inc. W efekcie wszystkie te podmioty funkcjonują jako część jednego większego konglomeratu.

Soluna Holdings, Inc. nawiązała współpracę z Metrobloks w celu realizacji projektu Kati dwa, czyli centrum danych AI i obliczeń wysokiej wydajności o mocy ponad sto megawatów, zlokalizowanego w hrabstwie Willacy w Teksasie, w pobliżu miasta McAllen.

„Projekt Kati upamiętnia dr Katalin Karikó, urodzoną na Węgrzech naukowczynię, której przełomowe badania nad mRNA położyły fundament pod nowoczesne szczepionki.”

Soluna Holdings, Inc. (NASDAQ: SLNH) rozwija „zielone centra danych” zajmujące się infrastrukturą cyfrową, specjalizując się w centrach danych, hostingu danych, kopaniu kryptowalut oraz obliczeniach wysokiej wydajności i sztucznej inteligencji, ze szczególnym naciskiem na AI, obliczenia naukowe oraz trenowanie dużych modeli językowych. 

Firma posiada sieć „zielonych” centrów danych dla sztucznej inteligencji i kopania Bitcoina, odpowiadając na rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę AI. W rzeczywistości jednak centra danych AI nie są „zielone”. Mają negatywny wpływ na środowisko, zarówno podczas budowy, jak i utrzymania energochłonnego sprzętu, na którym działa sztuczna inteligencja.

Nie ma nic „ekologicznego” w centrach danych AI. Przyczyniają się do zanieczyszczenia wody i gleby oraz zużywają nawet pięć milionów galonów wody dziennie do chłodzenia maszyn, co prowadzi do wyczerpywania ekosystemów i zasobów wodnych. To ilość odpowiadająca zużyciu około szesnastu tysięcy gospodarstw domowych dziennie.

Turbiny wiatrowe powodują śmierć dzikich zwierząt, zanieczyszczenie wizualne i hałas oraz problemy z utylizacją odpadów. Szacuje się, że rocznie zabijają od jeden przecinek cztery miliona do trzy przecinek trzy miliona ptaków i nietoperzy.

Projekt Kati: flagowa inwestycja o mocy sto sześćdziesiąt sześć megawatów w hrabstwie Willacy w Teksasie, jest jak dotąd największym obiektem Soluna Holdings. Projekt nazwano na cześć dr Katalin „Kati” Karikó, węgierskiej naukowczyni, której badania nad mRNA stworzyły podstawy nowoczesnych szczepionek przeciwko COVID-19.

Zastanów się nad tym.

„Nieprzenikające przez skórę” kłamstwo LifeWave

Sprzedaż LifeWave wzrosła o dwa tysiące czterysta procent w ciągu ostatnich czterech lat. Plastry są obecnie używane w ponad stu krajach, a dzięki modelowi MLM korzystają z nich miliony ludzi na całym świecie.

LifeWave twierdzi, że ich plastry to „nieinwazyjne, bezlekowe podejście do energii i regeneracji”. Firma stanowczo przekonuje, że ich produkty są „nieprzenikające przez skórę”, co oznacza, że nic nie jest dostarczane przez skórę. Autor określa to jako niebezpieczne kłamstwo.

LifeWave twierdzi, że produkuje nieprzenikające przez skórę plastry do fototerapii, takie jak ich flagowy produkt X39, który nosi się na skórze w celu wspierania ogólnego zdrowia, przepływu energii i wydolności fizycznej poprzez „odbite światło podczerwone”.

Patent LifeWave US10716953B1, zatytułowany „noszone urządzenie do fototerapii” dla plastra X39, jest własnością założyciela LifeWave Davida Schmidta oraz SoletLuna Holdings, Inc. W patencie wskazano, że „może zawierać opcjonalny pojemnik transdermalny, który uwalnia lub zwiększa poziom peptydu miedziowego GHK-Cu w organizmie.”

Dlaczego David Schmidt i firma LifeWave okłamują społeczeństwo?

Założyciel LifeWave, David Schmidt

David Schmidt jest założycielem i dyrektorem generalnym LifeWave, firmy, którą założył w dwa tysiące czwartym roku po pracy nad technologiami przetrwania dla wojska. Jego powiązania z Marynarką Wojenną Stanów Zjednoczonych wynikają z roli współwłaściciela firmy Advanced Applications Group (AAG), gdzie rozwijał technologie produkcji energii oraz sprzęt do przetrwania.

Badania Schmidta miały na celu stworzenie naturalnej metody zwiększania metabolizmu energetycznego dla żołnierzy Navy SEALs oraz załóg okrętów podwodnych, co doprowadziło do wynalezienia plastrów fototerapeutycznych.

Biografia Schmidta z dwa tysiące dwudziestego czwartego roku podaje, że posiada wykształcenie w zakresie systemów informacyjnych zarządzania oraz biologii zdobyte na Pace University w Pleasantville w stanie Nowy Jork, a także jest silnie związany ze środowiskiem wojskowym.

„LifeWave wielokrotnie znajdowało się na liście najszybciej rozwijających się firm magazynu Inc.

Jedna z firm Davida, Advanced Applications Group, to ośrodek badawczo-rozwojowy specjalizujący się w technologiach produkcji energii zarówno dla zastosowań wojskowych, jak i komercyjnych. David został zaproszony do udziału w programie marynarki wojennej dotyczącym nowej generacji miniaturowych okrętów podwodnych.

Technologia LifeWave powstała w wyniku trzech lat intensywnych badań Davida nad możliwością „naturalnego” zwiększania energii i wytrzymałości poprzez podniesienie spalania tłuszczu, z wykorzystaniem bezprzewodowej komunikacji z ludzkim ciałem za pomocą fototerapii. Technologia LifeWave jest obecnie dostępna publicznie. David poświęcił ostatnie piętnaście lat na urzeczywistnienie tej koncepcji.”

Zauważyłeś to? Schmidt twierdzi, że jego wynalazek jest naturalny i działa poprzez „wykorzystanie bezprzewodowej komunikacji z ludzkim ciałem za pomocą fototerapii”.

Monitorowanie biometryczne i zbieranie danych

Noszone systemy fototerapii, takie jak plastry LifeWave, mogą być łatwo wykorzystane do monitorowania i gromadzenia danych biometrycznych, zwłaszcza jeśli istnieją centra danych AI zdolne do ich przechowywania.

Urządzenia fotoniczne posiadają czujniki wykrywające sygnały z tkanek w celu pozyskiwania informacji biometrycznych. Innym przykładem takich systemów są inteligentne soczewki kontaktowe z wbudowaną fototerapią, zaprojektowane nie tylko do „dostarczania terapii”, ale również do monitorowania parametrów fizjologicznych w czasie rzeczywistym. Takie wielofunkcyjne urządzenia łączą terapię (światło, leki, stymulację elektryczną) z diagnostyką. Integracja bezprzewodowego zasilania i komunikacji umożliwia przesyłanie danych w czasie rzeczywistym do smartfonów lub urządzeń medycznych, wspierając zarówno leczenie, jak i monitoring.

To dopiero początek.

Nanotechnologia kropek kwantowych z domieszką tlenku grafenu

Plastry LifeWave wykorzystują nanotechnologię kropek kwantowych z dodatkiem tlenku grafenu.

Aby przeczytać wspomnianą pracę, trzeba poprosić autora o dostęp przez ResearchGate. Powodzenia z tym. Ja poprosiłem o kopię i zostałem zignorowany. Z wyszukiwania w internecie wynika, że plaster LifeWave Glutathione wykorzystuje kropki kwantowe grafenu domieszkowane azotem (N-GQD).

Dlaczego więc N-GQD nie są wymienione w patentach LifeWave? Według autora dlatego, że są ukryte jako tajemnica handlowa. LifeWave nie chciało ujawniać pełnej natury swoich rozwiązań patentowych. Podobnie miały działać firmy farmaceutyczne przy szczepionkach na COVID-19, co ujawniła Karen Kingston w sierpniu dwa tysiące dwudziestego pierwszego roku.

Kropki kwantowe są wykorzystywane m.in. w obrazowaniu medycznym, znakowaniu DNA, edycji genów CRISPR, dostarczaniu leków do komórek, biosensorach czy jako markery fluorescencyjne w bioobrazowaniu. Domieszkowanie grafenu azotem sprawia, że stają się bardziej przewodzące elektrycznie i bardziej wrażliwe na bodźce częstotliwościowe.

Podczas śledztwa autor rozmawiał z przedstawicielami LifeWave, którzy twierdzili, że są wielokrotnie informowani, iż „plastry LifeWave są nieprzenikające przez skórę”. Jednocześnie mówi się im, że wykorzystują kropki kwantowe tlenku grafenu, ale że „nie przenikają one przez skórę”. Wspomina się również, że plastry wykorzystują hydrożel.

Hydrożel jest szeroko stosowany jako nośnik w systemach dostarczania leków, opatrunkach oraz inżynierii tkankowej. Wykorzystywany jest także w technologiach związanych z dostarczaniem materiału genetycznego mRNA.

Wojna 6G?

Według LifeWave ich „plastry są nieprzenikające przez skórę, co oznacza, że nie dostarczają substancji chemicznych do organizmu”, jednak autor twierdzi, że w rzeczywistości mogą działać transdermalnie, a konstrukcja patentów pozwala na różne warianty zastosowań.

Plastry LifeWave wykorzystują fototerapię oraz nanoskalarne „anteny molekularne”, które mają wychwytywać i odbijać naturalną energię podczerwieni (ciepło ciała) z powrotem w określone punkty skóry.

LifeWave opisuje swoje plastry X39 jako zawierające:

„nanostrukturalne kryształy biomolekularne” składające się z mieszanki wody, tlenu, aminokwasów i elementów organicznych (takich jak glukoza), naniesione na podłoże poliestrowe i zamknięte w powłoce polimerowej. Zgodnie z opisem, te ortomolekularne struktury mają działać jako pasywne anteny molekularne, wykorzystujące promieniowanie podczerwone organizmu do wywoływania rotacji aminokwasów i wysyłania sygnałów wpływających na przepływ elektronów.

Tlenek grafenu jest klasyfikowany jako substancja „organiczna”, choć jednocześnie bywa uznawany za materiał przemysłowy wymagający ostrożnego obchodzenia się.

„Nanostrukturalne kryształy biomolekularne” – to określenie budzi wątpliwości autora. Jedno z badań wskazuje, że kryształy aminokwasów mogą być wykorzystywane jako przetworniki światłowodowe i filtry dla komunikacji optycznej w zakresie podczerwieni. Możliwość przesyłania sygnałów świetlnych przez tkanki biologiczne przy użyciu nanostruktur jest dla autora niepokojąca.

Autor podkreśla, że niepokoi go idea wprowadzania syntetycznych struktur do tkanek, szczególnie nanokryształów. Porównuje to do technologii takich jak Alhydrogel rozwijany przez DARPA, który pojawia się w kontekście patentów związanych ze szczepionkami COVID-19.

Słowacki zespół badawczy ujawnił w dwa tysiące dwudziestym pierwszym roku, na podstawie analizy klinicznej, że Alhydrogel DARPA faktycznie tworzy w organizmie strukturę przypominającą kryształową powłokę w ciągu dwóch do trzech godzin po podaniu szczepionki przeciw COVID-19.

LifeWave nanosi aminokwasy na tkaninę poliestrową i zamyka je w powłoce polimerowej. Kropki kwantowe tlenku grafenu (GO QDs) oraz pokrewne pochodne grafenu są wykorzystywane razem z tkaninami poliestrowymi głównie poprzez powlekanie lub osadzanie w powłokach polimerowych w celu nadania im wielofunkcyjnych właściwości.

LifeWave twierdzi, że ich plastry „wykorzystują energię twojego ciała”, stosując fototerapię do odbijania światła podczerwonego z powrotem do skóry.

Firma utrzymuje, że NIE wprowadza do organizmu żadnych zewnętrznych leków ani substancji chemicznych, jednak autor twierdzi, że to nieprawda. Według niego te „nieprzenikające przez skórę” plastry zawierają organiczne nanokryształy, które zatrzymują ciepło ciała i odbijają określone długości fal, aby stymulować reakcje biologiczne, takie jak produkcja energii, regeneracja komórek czy łagodzenie bólu.

A co z „pasywnymi antenami molekularnymi”, o których mówi LifeWave? Pasywna antena molekularna odnosi się do cząsteczek biologicznych, w szczególności białek fluorescencyjnych, które działają jak miniaturowe anteny, pochłaniając i emitując światło w określonych kierunkach w zależności od ich orientacji przestrzennej, bez potrzeby zasilania zewnętrznego.

Według ekspertów od technologii antenowych, „pasywna antena” jest wykorzystywana w komunikacji bezprzewodowej. Luxlin opisuje ją jako technologię, która nie wymaga zewnętrznego zasilania do wzmacniania sygnału. Przekazuje i odbiera fale elektromagnetyczne wyłącznie dzięki swojej strukturze fizycznej (takiej jak elementy promieniujące, reflektory i linie zasilające), bez aktywnych komponentów elektronicznych. W uproszczeniu, pasywna antena jedynie „odbiera” i „przesyła” sygnał, ale go nie wzmacnia.

Nanokryształy są wykorzystywane jako nanoanteny, czyli pasywne urządzenia, które do działania wymagają zewnętrznych źródeł światła lub pól elektromagnetycznych. Nanokryształy mogą być cząstkami czystych substancji aktywnych lub materiałami szklano-ceramicznymi.

Nanoanteny grafenowe są zazwyczaj projektowane jako sześciokątne struktury typu nanopatch lub układy fraktalne działające w zakresie częstotliwości terahercowych (THz), na przykład od dwudziestu dziewięciu przecinek osiemdziesięciu siedmiu do stu trzydziestu dwóch przecinek pięciu teraherca, gdzie przewodnictwo grafenu i jego ujemna przenikalność umożliwiają rezonans plazmoniczny oraz silne wzmocnienie pola.

Nadajniki 5G działają w zakresie od dwudziestu czterech przecinek dwudziestu pięciu do siedemdziesięciu jeden gigaherca. Badania wskazują, że tlenek grafenu i jego zredukowane formy mogą łączyć się z biomateriałami oraz przekazywać sygnały w zakresie gigaherców (około zera przecinek pięć do czterdziestu gigaherców). Ich główne zastosowanie dotyczy jednak nanomaszyn działających wewnątrz ciała i komunikacji bezprzewodowej między organizmem a urządzeniami (np. smart), a nie bezpośredniej komunikacji z zewnętrznymi sieciami 5G.

Czy widzisz, jak łatwo takie plastry z nanokryształami tlenku grafenu mogłyby zostać wykorzystane do zbierania danych biometrycznych?

Projekt On Emerging Nanotechnologies potwierdza również wykorzystanie przez LifeWave „organicznych anten molekularnych w skali nano”.

Technologia LifeWave może potencjalnie stanowić element wojny 6G, co według autora potwierdził Jeffrey Prather, były oficer sił specjalnych DIA, który został sygnalistą. W swoim najnowszym materiale Jeffrey odniósł się do moich badań nad LifeWave i przedstawił szeroką analizę geopolityczną dotyczącą wojny Izraela na Bliskim Wschodzie.

Transdermalne substancje stosowane w technologii LifeWave NIE są zatwierdzone.

Stwierdzenia dotyczące zdolności plastrów do przekazywania określonych sygnałów lub modulowania biologicznych częstotliwości nie zostały ocenione przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA). Co więcej, według autora, kilka substancji chemicznych wymienionych w patencie plastra X39 nie zostało dopuszczonych do stosowania u ludzi.

Badania LifeWave sugerują wzrost poziomu peptydu miedziowego o trzysta procent, ale pojawia się pytanie, czy rzeczywiście jest to korzystne. Choć faktem jest, że w diecie często brakuje miedzi, naturalne i biodostępne źródła tego pierwiastka są uznawane za lepsze niż związki wytwarzane laboratoryjnie.

Patent plastra X39 wskazuje na wykorzystanie peptydu miedziowego (GHK-Cu), który według autora jest syntetyczną substancją. GHK, AHK oraz AHK-Cu są określane jako potencjalnie niebezpieczne związki wytwarzane w laboratoriach. Według przedstawionej narracji nie zostały one zatwierdzone do stosowania u ludzi, a mimo to miałyby być wprowadzane do organizmu za pomocą technologii transdermalnej.

Substancje te są klasyfikowane jako związki przeznaczone wyłącznie do celów badawczych, co oznacza, że nie przeszły standardowego procesu oceny bezpieczeństwa i skuteczności. Nie posiadają zatwierdzenia FDA ani do stosowania u zwierząt, ani u ludzi.

GHK-Cu to syntetyczny kompleks tripeptydu wiążącego miedź, złożony z glicylo-L-histydylo-L-lizyny (Gly-His-Lys) połączonej z jonami miedzi (II). Występuje w formie liofilizowanego (suszony mrozem) proszku, który zazwyczaj ma barwę od niebieskiej do niebiesko-fioletowej ze względu na obecność kompleksu miedzi.

Taka forma jest powszechnie stosowana w badaniach laboratoryjnych i produkowana przy zachowaniu ścisłych standardów kontroli jakości. Chociaż GHK-Cu naturalnie występuje w ludzkim osoczu, wersje dostępne do badań są syntetycznie wytwarzane metodą syntezy peptydów w fazie stałej.

Produkt dostarczany jest jako liofilizowany proszek i jest przeznaczony wyłącznie do celów badawczych — nie jest przeznaczony do spożycia przez ludzi ani zwierzęta, ani do zastosowań terapeutycznych, diagnostycznych czy kosmetycznych.

Podczas gdy FDA przymyka oko na stosowanie syntetycznego GHK-Cu w kosmetykach do pielęgnacji skóry, według autora temat ten powinien zostać dokładniej zbadany pod kątem bezpieczeństwa stosowania na skórze. Zgodnie z badaniem z dwa tysiące dwudziestego piątego roku zatytułowanym „Nanoengineered Self-Assembling Peptides with Increased Proteolytic Stability Promote Wound Healing”, syntetyczne sekwencje peptydu miedziowego GHK mogą „samoorganizować się w supramolekularne nanostruktury”.

AHK (alanylo-L-histydylo-L-lizyna) oraz AHK-Cu to również syntetyczne peptydy i zmodyfikowane sekwencje aminokwasów. AHK-Cu działa jako „chaperon”, transportując jony miedzi do komórek w celu wpływania na złożone procesy biologiczne. Mimo to LifeWave twierdzi, że ich technologia jest w pełni „naturalna”. Autor podkreśla, że substancje syntetyczne, zwłaszcza chemiczne związki, które nie zostały przebadane pod kątem bezpieczeństwa, nie powinny być dostarczane bezpośrednio do komórek.

GHK jest również opisywany jako związek zdolny do przenikania przez błony komórkowe.

GHK-Cu w swojej naturalnej formie jest produkowany przez nasze komórki i bierze udział w gojeniu ran, metabolizmie miedzi oraz zdrowiu skóry. Jednak w swojej syntetycznej, laboratoryjnej postaci — według autora — nie posiada długoterminowych danych dotyczących bezpieczeństwa i wiąże się z działaniami niepożądanymi.

Potencjalne zagrożenia LifeWave

Nadmierne stosowanie syntetycznego GHK-Cu może prowadzić do przeciążenia organizmu miedzią i ogólnoustrojowego zatrucia, objawiającego się m.in. podrażnieniem skóry, zaczerwienieniem oraz tzw. „copper uglies” (przyspieszone oznaki starzenia), a także problemami sercowo-naczyniowymi. Niektóre osoby mogą mieć nietolerancję lub alergię na miedź. Peptydy miedziowe GHK nie są uznawane za bezpieczne dla kobiet w ciąży ze względu na brak badań dotyczących wpływu na rozwijający się płód oraz przenikania do mleka matki. Mimo to, według autora, LifeWave nie umieszcza odpowiednich ostrzeżeń.

W badaniach na zwierzętach odnotowano działania niepożądane, w tym niewydolność nerek.

Osoby cierpiące na chorobę Wilsona lub zaburzenia metabolizmu miedzi są szczególnie narażone na ryzyko związane z używaniem takich produktów. Objawy ogólnoustrojowej toksyczności miedzi mogą obejmować bóle brzucha, wymioty, ból w klatce piersiowej, gorączkę, drżenia oraz metaliczny posmak w ustach. Dodatkowo mogą wystąpić pokrzywka, obrzęki i trudności w oddychaniu.

Istnieją również obawy dotyczące wpływu na skórę. GHK-Cu może stymulować wzrost komórek, przebudowę tkanek oraz rozwój naczyń krwionośnych, co według niektórych ekspertów budzi pytania o potencjalny związek z procesami nowotworowymi. Peptyd ten jest wskazywany jako jeden z czynników wpływających na ekspresję genów związanych z przerzutami.

GHK-Cu może wspierać angiogenezę, czyli tworzenie nowych naczyń krwionośnych. Jak wyjaśnia amerykański Narodowy Instytut Raka, proces ten odgrywa kluczową rolę w rozwoju nowotworów, ponieważ guzy potrzebują dopływu krwi, aby rosnąć. Z tego względu autor uważa, że takie substancje mogą stanowić zagrożenie dla osób z ryzykiem chorób nowotworowych.

GHK-Cu a „copper uglies”

Syntetyczne peptydy miedziowe mogą zwiększać ekspresję metaloproteinaz (MMP), które odpowiadają za rozkład kolagenu. Szczególnie MMP-1 może inicjować fragmentację kolagenu. Badanie z dwa tysiące dwudziestego czwartego roku wskazuje, że podwyższony poziom MMP-1 wiąże się ze starzeniem skóry i prowadzi do:

  • utraty i fragmentacji włókien kolagenowych
  • zmiany kształtu fibroblastów
  • zmniejszonej produkcji kolagenu
  • zwiększonej aktywności czynników zapalnych

Karty charakterystyki (SDS) dla GHK-Cu w wersji laboratoryjnej wskazują, że substancja ta jest toksyczna po połknięciu oraz działa drażniąco na skórę i oczy, a także może wpływać na płodność i rozwój płodu.

Jeśli syntetyczne GHK-Cu nie jest bezpieczne do spożycia ani wdychania, pojawia się pytanie, czy jest bezpieczne przy stosowaniu przez skórę.

Plastry Lifewave – niezatwierdzona „metoda leczenia” W patencie Lifewave dotyczącym glutationu (nr US9532942B2) zatytułowanym „Urządzenie i metoda stymulowania wzrostu poziomu glutationu u pacjenta” wynalazek ten określono konkretnie jako „metodę leczenia” i szczegółowo wymieniono wszystkie schorzenia, które „leczy”.

Plaster glutationowy LifeWave jest również opisywany jako „leczenie osoby cierpiącej na… choroby płuc, schorzenia neurodegeneracyjne, infekcje wirusowe, ostre zapalenie trzustki, zaburzenia odporności, skutki działania broni chemicznej, efekty zatrucia rtęcią lub cukrzycę.”

Dla czegoś, co nie jest zatwierdzone przez FDA, są to bardzo odważne twierdzenia medyczne.

Nauka LifeWave

Jeden ze sceptyków wskazuje kilka kluczowych punktów dotyczących pseudonaukowego charakteru LifeWave:

  • Niektóre badania mogą wykazywać poprawę tekstury skóry i przyspieszenie gojenia ran u osób stosujących plastry. Jednak są one krytykowane za małe próby badawcze, brak grup kontrolnych oraz możliwe błędy i uprzedzenia. Wiarygodność tych wyników wymaga dokładnej analizy.
  • Część użytkowników zgłasza brak zauważalnych efektów po stosowaniu plastrów LifeWave. Opinie na temat produktu są mieszane i zawierają zarówno sceptycyzm, jak i pozytywne relacje.

Dlaczego niektórzy zgłaszają efekty działania plastrów LifeWave

Niektórzy użytkownicy twierdzą, że doświadczyli poprawy zdrowia po stosowaniu plastrów LifeWave, podczas gdy inni nie zauważają żadnych efektów. Patent LifeWave US10716953B1 wskazuje na wykorzystanie „aminokwasów” oraz ziół, które mogą być dostarczane do organizmu w formie płynnej lub proszkowej.

Nie ma wątpliwości, że aminokwasy są korzystne dla zdrowia człowieka. Jednak dodatkowe możliwości tej technologii budzą obawy autora.

Mikromacierzowy plaster

Szczepionki przeciw COVID-19 mają według autora zawierać nanotechnologię tlenku grafenu (GO) o opóźnionym uwalnianiu, w formie mikrosfer, mikrokulek, mikropęcherzyków oraz hydrożeli. Struktury te mają zawierać „ładunki”, które mogą być uwalniane po miesiącach lub latach. Autor twierdzi, że spotkał wielu zaszczepionych klientów, którzy przez rok lub dwa czuli się dobrze, a następnie nagle zaczęli odczuwać objawy określane jako „long COVID”, a w analizie żywej kropli krwi miała być widoczna nanotechnologia.

Podsumowanie

Jeśli firma może wprowadzać w błąd i twierdzić, że nie stosuje dostarczania substancji przez skórę, podczas gdy według autora faktycznie to robi, to pojawia się pytanie, do czego jeszcze jest zdolna. Dlaczego LifeWave miałoby używać eksperymentalnych substancji przenikających przez błony komórkowe i jednocześnie temu zaprzeczać?

Według przedstawionej narracji dostępne informacje mają sugerować, że LifeWave prowadzi niezatwierdzony, rzeczywisty eksperyment medyczny na ludziach bez ich świadomej zgody. Autor ocenia to jako poważnie nieetyczne i potencjalnie przestępcze.

Autor wyraża również obawy, że plastry LifeWave mogą mieć zdolność do monitorowania użytkowników i zbierania danych biometrycznych, co uznaje za niepokojące. W jego ocenie istnieje także możliwość, że technologia ta może być powiązana z koncepcją tzw. „wojny 6G”.

Na koniec autor zaleca zachowanie ostrożności i samodzielną ocenę sytuacji. Podkreśla, że poprawa zdrowia nie wymaga stosowania eksperymentalnych rozwiązań, a naturalne metody mogą być bezpieczniejszą alternatywą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij